Pogoda dopisała i pozwoliła w końcu odpalić maszynę. Postanowiłem poszerzyć teren rowerowania tym razem. Miałem nadzieję sprawdzić ,czy czas spedzony na siłowni i basenie nie poszedł na marne. Było całkiem nieźle. Wybrałem trase usianą lekkimi wzniesieniami aby przetestować wypoczęte nogi.Suma podjazdów to niecałe 1000 metrów więc nie były to wielkie wyzwnia.Piekna pogoda pozwoliła spedzić piekny czas. Byle do wiosny..
Okolice Bucks
– 13/02/2011Posted in: Jazdy po wyspie, Lokalnie








